Malowanie dachu kościoła w Niedźwiedziu koło Mszany Dolnej okazało się wyjątkowo wymagającą realizacją. Poza dużą powierzchnią pokrycia musieliśmy zmierzyć się z defektem produkcyjnym blachodachówki – oryginalna farba zaczęła się łuszczyć i odspajać od blachy, co objawiało się białymi plamami w różnych miejscach dachu.
Dodatkowym wyzwaniem był dobór odpowiedniej technologii prac. W trakcie mycia dachu okazało się, że nie jesteśmy w stanie usunąć całości oryginalnej powłoki. Na około połowie powierzchni ukazała się warstwa podkładu, miejscami odsłonięty ocynk, a część pokrycia – mimo bardzo dokładnego mycia – pozostała czarna (oryginalna farba).
Przebieg prac – mycie, odtłuszczanie i malowanie dachu
Po zakończeniu mycia dachu – niezwykle czasochłonnym etapie – przystąpiliśmy do odtłuszczenia pokrycia i jego malowania. Podjęcie się tej realizacji wiązało się z pewnym ryzykiem: skoro oryginalna farba łuszczyła się z nieznanych przyczyn, obawy o trwałość nowej powłoki były uzasadnione, nawet przy pełnym zachowaniu procedur technologicznych.
Efekt końcowy okazał się jednak zaskakująco dobry. Z perspektywy czasu – do marca 2016 roku minęło 6,5 roku od wykonania prac – można stwierdzić, że starania o przywrócenie dawnej świetności dachowi kościoła w pełni się powiodły. Pokrycie nie nosi żadnych znamion problemów, a jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń.
Podobna realizacja – malowanie dachu kościoła w Krakowie
Malowanie dachu kościoła w Krakowie było bardzo zbliżoną realizacją pod względem gabarytów. Zakres prac obejmował ten sam schemat: mycie dachu, odtłuszczanie dachu oraz malowanie dachu. Szczegóły tej realizacji znajdziesz na dedykowanej podstronie.

